zdjecie1 zdjecie3 zdjecie5 zdjecie6 zdjecie7 zdjecie8 zdjecie9

Historia kościoła i klasztoru

Kościół i klasztor p.w. Świętych Stygmatów św. Franciszka z Asyżu

Woźniki były ośrodkiem kultu św. Franciszka z Asyżu już w XV wieku. W 1660 r. na miejscu starej kapliczki, poświęconej Biedaczynie z Asyżu, dziedzic Woźnik, Maciej Kazimierz Rogaliński, wybudował kościół i klasztor z muru pruskiego i osadził przy nim reformatów z wielkopolskiej prowincji p.w. Św. Antoniego z Padwy. W 1706 r. cały zespół kościelno-klasztorny spłonął. W 1710 r. rozpoczęto budowę nowego kościoła i klasztoru według planów architekta pochodzenia włoskiego, Jana Catenaciego. Fundatorem był Franciszek Mielżyński. Budowę kościoła ukończono w 1723 r. a klasztoru około 1750 r. Przy budowie zatrudniony był prawdopodobnie zdolny malarz i architekt zakonny, brat Mateusz Osiecki. Około 1775 r. świątynia otrzymała jednolite wyposażenie wnętrza (ołtarze, ambona, ławki, konfesjonały, boazeria, szafy w zakrystii) wykonane przez braci zakonnych, Tomasza Mielnarskiego i Adama Sikorskiego.

Klasztor posiadał bogatą bibliotekę. Książki pochodziły z różnych źródeł, przeważnie były to dary dobrodziejów klasztoru. Dość dużo książek kupowali sami zakonnicy. W okresie międzywojennym część książek trafiła do Biblioteki Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, jako dar rodziny Mielżyńskich.

W 1836 r. klasztor został skasowany przez władze pruskie. Ostatnim zakonnikiem, który pozostał do śmierci w Woźnikach, był Jan Chryzostom Chrzeliński. Zmarł w 1841 r. i został pochowany w podziemiach kościoła.

W 1842 r. władze pruskie sprzedały kościół i klasztor właścicielce Woźnik, Konstancji Mielżyńskiej. W podziemiach świątyni rodzina Mielżyńskich urządziła grobowiec rodzinny. Wkrótce rozebrano budynek klasztorny, zostawiając tylko fragment skrzydła wschodniego. Z materiałów jakie uzyskano po rozebraniu klasztoru, ułożono drogę z Woźnik do Kotowa oraz wybudowano owczarnię.

W 1909 r. nastąpiła zmiana właściciela wzgórza „Wyrwał” w Woźnikach. Został nim Zygmunt Kurnatowski, a po jego śmierci syn Andrzej, który w 1936 r. zaproponował franciszkanom z Prowincji Wniebowzięcia NMP z Katowic kupno Woźnik. Do tego jednak nie doszło z powodu wygórowanej ceny oraz dużego stopnia zniszczenia całego obiektu.

W czasie drugiej wojny światowej Niemcy przechowywali w kościele różne przedmioty zrabowane w Poznaniu. Natomiast po wojnie świątynia wraz z resztkami klasztoru została przekazana Dyrekcji Lasów Państwowych.

Tymczasem kościół coraz bardzie popadał w ruinę. Wyposażenie wnętrza przekazano do różnych świątyń: do Poznania, do kościoła karmelitów bosych dostał się ołtarz główny i dwa ołtarze boczne, jeden ołtarz znalazł się w kościele parafialnym w Skórzewie k.Poznania, natomiast do Buku trafiło pozostałe trzy ołtarze, trzy konfesjonały, ambona i inne elementy wyposażenia wnętrza kościoła. Władze państwowe, pragnąc zabezpieczyć kościół przez dalszą dewastacją, postarały się o położenie nowego dachu.

W 1975 r. ks. kanonik Hieronim Lewandowski, proboszcz parafii św. Wojciecha w Poznaniu, po obejrzeniu ruin kościoła, podjął myśl uratowania tego zabytku. Po załatwieniu koniecznych formalności, władze państwowe dnia 30 stycznia 1976 r. przekazały obiekt Archidiecezji Poznańskiej. Wtedy rozpoczęły się pierwsze prace zabezpieczające i następnie remontowe. Wkrótce można było dokonać powtórnego poświęcenia kościoła. Aktu tego dokonał 20 czerwca 1976 r. arcybiskup, metropolita poznański, Antoni Baraniak.

Dwa lata później, dnia 11 czerwca 1978 r. Kuria Metropolitalna w Poznaniu przekazała kościół i resztki klasztoru franciszkanom z Prowincji Wniebowzięcia. W latach 1985-1992 zrekonstruowania jedno skrzydło klasztoru, w którym mogli zamieszkać zakonnicy. Równocześnie trwały prace w kościele. Udało się odzyskać większość przedmiotów z dawnego wyposażenia świątyni. Brakujące elementy zostały zrekonstruowane. Kościół otrzymał także nowe organy, gdyż dawny instrument pozostał w Czarnkowie. Nie udało się odzyskać jednego z ołtarzy, który po wojnie trafił do kościoła parafialnego w Skórzewie.

W kościele znajduje się kilka dzieł sztuki zasługujących na szczególną uwagę. Należy do nich antependium ołtarzowe, na którym widzimy scenę opłakiwania Chrystusa i stygmatyzację św. Franciszka z Asyżu. We wnęce za amboną umieszczono krucyfiks pochodzący z 1540 r. Jest to dar parafii św. Wojciecha z Poznania. Na balustradzie chóru muzycznego zawieszono polichromową tarczę z herbem Łodzia z 1677 r., pochodząca z dawnego wyposażenia kościoła.

W zakrystii zachowało się malowidło na sklepieniu, z końca XVIII w., przedstawiające Ostatnią Wieczerzę. Nad drzwiami, które prowadzą na zewnątrz zakrystii, umieszczono wizerunek św. Jana Józefa od Krzyża, zakonnika franciszkańskiego. Do cenny przedmiotów znajdujących się w klasztorze należy piękna monstrancja, która została zwrócona z kościoła parafialnego w Ptaszkowie oraz XVIII-wieczna figura barokowa Chrystusa Zmartwychwstałego.

Pod chórem muzycznym znajduje się zejście do podziemi, gdzie spoczywają zakonnicy i fundatorzy kościoła i klasztoru. Wśród nich został pochowany także biskup kijowski, Józef Walenty Arcemberski, zmarły w Woźnikach w 1717 r.

Za kościołem zostało przygotowane miejsce wiecznego spoczynku dla zakonników. Jest ono otoczone, podobnie jak cały zespół, bujną i dobrze utrzymaną zielenią.

W 1993 r. kościół i klasztor w Woźnikach otrzymał I nagrodę w konkursie, który co roku ogłasza Ministerstwo Kultury i Sztuki, na najlepszego użytkownika obiektu zabytkowego.